Zanim pokażesz render, powiedz dzień dobry. Pixel ćwiczy powitanie.
Klient podpisał umowę i zapadła cisza. Pixel umie robić martwego psa, ale obsługa klienta nie powinna.
PIXEL / GŁÓWNY PROJEKTANTOPOWIEŚĆ Z PRACOWNI

Po podpisaniu umowy klientka napisała: „czy teraz mam coś zrobić?”. Pixel miał już trzy pomysły na salon i zero pomysłów, dlaczego nikt nie powiedział jej, co dalej. Potrafił podać łapę, obrócić się i udawać nieżywego. Zrozumiał, że ostatnia sztuczka nie powinna być standardem komunikacji pracowni.
Cisza nie jest usługą premium.
Dla studia start projektu to rutyna. Dla klienta bywa pierwszym remontem w życiu i pierwszą tak dużą płatnością za coś, czego jeszcze nie widać. Po podpisaniu umowy wysyłamy powitanie z informacją, kto prowadzi projekt, jaki jest następny krok i kiedy się odezwiemy. Nie każemy zgadywać, czy pracownia nadal istnieje.
Pixel chciał wysłać nagranie swojego najlepszego salta. Roki zapytał, czy zawiera termin pomiaru. Nie zawierało. Salto odłożono do materiałów dodatkowych. Klient potrzebował planu, nie dowodu sprawności ruchowej projektanta.
Przewodnik bez egzaminu wstępnego.
Na początku dajemy krótki opis współpracy: etapy, osoby odpowiedzialne, sposób przekazywania uwag i miejsca, w których klient podejmuje decyzje. Wyjaśniamy także, czego potrzebujemy przed kolejnym spotkaniem. Nie wysyłamy czterdziestu stron z poleceniem „proszę się zapoznać”, jakby do mieszkania należało zdobyć uprawnienia pilota.
Jeden wspólny adres do ustaleń i materiałów oszczędza szukania. W arkeeno zbieramy projekt, a w wiadomości mówimy, co jest teraz ważne. Samo zaproszenie do narzędzia nie jest powitaniem. To mniej więcej tak, jakby Pixel podał klientowi smycz i uznał, że oprowadzanie skończone.
Mail, który ma coś do powiedzenia.
Nasza wiadomość na start: „Cieszymy się, że zaczynamy. Twój projekt prowadzi Pixel. Najbliższy krok to pomiar; proponowany termin potwierdzimy wspólnie. Przed spotkaniem przygotuj dostępne plany i listę rzeczy, które chcesz zachować. Tutaj znajdziesz ustalenia. Jeśli coś jest niejasne, napisz do nas”. Daty i prośby dopasowujemy do konkretnego projektu.
Na koniec sprawdzamy, czy klient wie, czego oczekujemy i co zrobimy my. Pixel uważa, że dobre powitanie powinno przypominać podanie łapy: proste, osobiste i bez zagadek. Wyjątek robi dla kuriera. Kurier nadal przechodzi dodatkową kontrolę głosową.
PODPISAŁ
Pixel
GŁÓWNY PROJEKTANT
[ PIXEL MÓWI ]

„KLIENT NIE POWINIEN WĘSZYĆ, CO DALEJ. OD TEGO MA NAS.”

